![]() Wówczas zespół szukał nowej nazwy, z uwagi na zmiany, które zaszły. Miało stanąć na Hybrid Theory, ale gdzieś w Stanach inny zespół już zastrzegł tę nazwę, stąd kolejna zmiana. Stanęło na Linkin Park, i jak wiemy, tak już zostało. W 1999 roku nastąpiło przełomowe wydarzenie: zespół podpisał kontrakt z Warner Bros. Records, a po roku na rynek wyszła pierwsza płyta, Hybrid Theory (poprzedzona EP'ką o tym samym tytule). Pierwsza płyta LP uzyskała status DIAMENTOWEJ (dziesięciokrotna platyna). Album przedstawia muzykę zespołu jako hybrydę elektroniki, rapu i rocka, która zaskarbiła sobie serca wielkiej rzeszy fanów. Dwa lata później, w 2002 roku wyszła płyta Reanimation zawierająca remiksy utworów z Hybrid Theory i Hybrid Theory EP. Materiał jest jeszcze bardziej elektroniczny, ma większą moc niż oryginał, jednak ta wersja muzyki Linkin Park nie byłą zbyt przekonująca dla fanów... W 2003 roku zespół powrócił do gry z albumem Meteora. Spotkał się on z wieloma pozytywnymi opiniami, stąd wniosek o kolejnym sukcesie grupy. Single z tej płyty przez długi czas zajmowały pierwsze miejsca wielu światowych list przebojów. Również w tym samym roku LP wydali koncertowe DVD Live In Texas, podczas trasy Summer's Stadium w Teksasie. W 2004 roku Jay-Z oficjalnie stwierdził, ze zespół, z jakim chciałby ewentualnie coś nagrać, jest Linkin Park. W związku z tym doszło do spotkania, ba, do nagrania mash-upowej płyty Collision Course z udziałem rapera. Dłuższy czas względnego spokoju, wyciszania się i odpoczynku w zespole w latach 2005 - 2007, zaowocował "małym skokiem w bok" Mike'a Shinody, który w 2005 roku wypuścił swoją solową (poniekąd) płytę w hip-hopowym projekcie Fort Minor. (mowa o The Rising Tied) 14 maja 2007 Linkin Park wrócił do gry z płytą Minutes To Midnight, która miała jakoby zatrzeć stereotypy na temat zespołu. Płyta okazała się być spokojniejszą, melodyczną. Zrezygnowano z rapu Mike'a na korzyść partii wokalowych przez niego nagranych. Jak do tej pory, historia zespołu kończy się wydaniem New Divide, singla promującego film Transformers: Zemsta Upadłych, który według pana Shinody, nie ma nic wspólnego z nagrywaniem czwartego, studyjnego albumu, który został zapowiedziany na 2010 rok. |